IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sophie
Prawa ręka Dowódcy Oddziału Stacjonarnego/Admin
Prawa ręka Dowódcy Oddziału Stacjonarnego/Admin
avatar

Godność : Sophie Eberl
Wiek : 19
Płeć : Female
Orientacja : Biseksualna
Data przyłączenia : 17/09/2013
Liczba postów : 46

PisanieTemat: Rynek   Czw Wrz 19, 2013 6:54 pm

Wielki rynek, na którym znajduje się kilka poszczególnych straganów. To tutaj miejscowi grajkowie próbują swoich sił, jednak należy uważać na pałętających się żebraków i ich lepkie ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jose
Straż Muru
Straż Muru
avatar

Godność : Jose Sauveur
Wiek : 25
Płeć : Male
Orientacja : ~ heteroseksualizm
Data przyłączenia : 07/10/2013
Liczba postów : 19
Age : 25

PisanieTemat: Re: Rynek   Pią Paź 11, 2013 12:45 pm

-- Z: Korytarze --

Po opuszczeniu kwatery głównej oddziału stacjonarnego, Sauveur od razu udał się na rynek, który na szczęście tego alkoholika, nie był zbyt daleko. Spokojnym i powolnym, acz nieco chwiejnym krokiem szedł przed siebie, mijając mieszkańców miasta. Niektórzy komentowali jego aktualny stan, inni przechodzili obojętnie obok. Jemu samemu natomiast nie robiło to różnicy. W tym momencie, jedynym problemem jaki posiadał rozczochraniec, był potężny kac, którego przydałoby się nieco uspokoić. W tym celu niezbędne było oczywiście zakupienie jakiegoś mocnego trunku. Przechadzając się pomiędzy poszczególnymi stoiskami, ciemnowłosy facet przy okazji podziwiał młode dziewczęta, które mamusia natura wyposażyła w całkiem niezły sprzęt do sprawiania przyjemności facetom – piersi mogły być przecież do tego wykorzystywane w taki sam sposób jak dłonie. Nie było jednak czasu na podrywy. Trzeba było zająć się zdrowiem, które dzisiejszego, jakże pięknego dnia, było we wręcz tragicznym stanie.
Po wypytaniu kilku osób, a także dłuższych poszukiwaniach, Sauveur w końcu odnalazł niewielkie stoisko z różnego rodzaju trunkami. Biedny i jakże spragniony chłopina zaczął rozglądać się w poszukiwaniu jakiegoś taniego alkoholu – ważne jednak by był stosunkowo mocy. W tym momencie, do głowy rozczochrańca dotarła pewna informacja. Czy nie lepiej byłoby to przeleżeć? Przy tak dużych ilościach, jakie Jose spożywał ze swoimi wyrozumiałymi towarzyszami, prędzej czy później grozi padaczka poalkoholowa. Po chwili, owe rozmyślania ustąpiły miejsca nieco prostszemu rozumowaniu.
Jeżeli jeden z Nas dostanie padaki, to znak, że należałoby wstrzymać się na… kilka dni… – pomyślał ciemnowłosy, uśmiechając się i wołając sprzedawcę. Wskazując pierwszy lepszy trunek, który wydawał mu się mocny, po prostu o niego poprosił:
- Można poprosić to maleństwo? Wydaje mi się, że oczekuje tutaj tylko na mnie. – rzekł bez chwili zastanowienia. Niewielka, szklana buteleczka z bezbarwną substancją wewnątrz wyglądała naprawdę ślicznie. Sprzedawca nie zamierzał się sprzeciwiać członkowi oddziału stacjonarnego, aczkolwiek po wyrazie jego twarzy można było dojść do wniosku, że nie sprzedaje tego alkoholu zbyt chętnie. Nie, jeżeli kupcem miał być właśnie Sauveur. Cóż jednak poradzić? Klient nasz pan – skoro płaci, to wymaga.
- Dzięki! – zapłaciwszy starszemu mężczyźnie, Jose otworzył buteleczkę i przechylił ją, wlewając zawartość do ust. Połknął wszystko „na raz”. Z uśmiechem na twarzy, odszedł ponownie w kierunku kwatery głównej, wyrzucając buteleczkę do najbliższego śmietnika. Podczas tej drogi od razu zrobiło mu się lepiej… Jak widać, nie była to zasługa jedynie świeżego powietrza…

-- z / t --
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anrevosprites.net/forum
 
Rynek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shingeki no Kyojin (Attack on Titan) :: Mur Rose :: Dystrykt Trost-
Skocz do: