IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tsugaru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tsugaru
Straż Miejska
Straż Miejska
avatar

Godność : Tsugaru
Wiek : 19
Płeć : Male
Orientacja : Hetero
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Tsugaru   Sro Paź 02, 2013 5:47 pm

Godność: Jego imię brzmi Tsugaru, choć prawie zawsze wypowiadane jest w skróconej wersji ,,Tsu,, nie ma ono żadnego głębszego znaczenia, najprawdopodobniej zostało wymyślone, stworzone przez rodziców chłopaka. Jego nazwisko to Hitsuga.

Wiek: Ma skończone dziewiętnaście lat, lecz jego niski wzrost często go odmładza.

Orientacja: Preferuje tylko kobiety. Choć nigdy się nie starał by takową zdobyć zawsze jednak pojawia się ta chęć... jak to mówią ,,to przecież geny!,,

Dystrykt: Trost.

Grupa: Oddział Żandarmerii

Ranga: Straż Miejska

Umiejętności: Chłopak pomimo charakteru jest całkiem mądry, szybko orientuje się w danej sytuacji. Jego szybkość przejawia się również i podczas kontaktu fizycznego. Bardzo rozbudował w sobie zwinność  i szybkość poruszania się w czym często pomaga mu niski wzrost. Posiada umiejętności godne swego stanowiska, lecz niewielu w grupie jest w stanie dorównać mu w walce wręcz. Doskonale wie gdzie uderzać, zna czułe miejsca. Zazwyczaj dwa uderzenia kończą potyczkę.
Manewr trójwymiarowy w wykonaniu chłopaka to niesamowity wyczyn. Jego szybkość i zwinność pozwalają mu na szybką reakcję.
Jeśli chodzi o walkę bronią... podczas używania trójwymiarowego manewru najbardziej zadowolony jest kiedy ostrza złamią się. Chłopak jest w niebo wzięty i ukazuje swoje prawdziwe umiejętności. Od zawsze wolał krótsze i mniejsze ostrza. Pomimo iż są lekko stępione w jego rękach są na prawdę groźne.

Wygląd: Patrząc na niego można domyślić się, że jest to mały urwis, który tylko czeka by coś zmajstrować. Pozory jednak mylą. Faktem jest jednak to, że ma on 169 cm wzrostu i waży niespełna 60 kg, tak więc nie trzeba się domyślać, iż jest on chudy. Na jego ciele dostrzec można niewielkie rysy mięśni, które nie mają żadnego wpływu na przeciętną siłę fizyczną chłopaka. Twarz ma raczej ładną... normalnej wielkości oczy koloru błękitu często przeszywają człowieka w wyrazie zadowolenia. Nos, policzki uszy zwyczajne. Usta  prawie zawsze zastygłe w uśmiechu. Są jednak chwile go spokojna twarz zmienia się w niezwykle poważną osobowość. Włosy dość krótkie rzadko czesane, choć ładnie ułożone, koloru srebrnego sprawiają, iż chłopak wygląda na przystojnego.
Często ubrany jest w mundur, lecz czasem kiedy mu się znudzi zakłada swoje zwykłe ubrania. Są nimi zazwyczaj czarna koszula, jasne spodnie oraz biały płaszcz. Można wspomnieć o zielonym szalu przewieszonym przez szyję. Nikt nie wie dlaczego nosi, pomimo ciepłych dni. Pod nim skrywa bliznę. Ciągnie się ona mniej więcej przez połowę szyi, aż do prawego ramienia. Jest to pamiątka z przeszłości. Co  jakiś czas blizna wyzwala ogromną ilość bólu, lecz chłopak zdołał już określić kiedy nastąpi atak bólu. Jest on bardzo niebezpieczny, gdyż jego siła często paraliżuje chłopaka, a ból trwa przez ok. minutę.

Charakter: Tsu jest raczej z tych ludzi co nie mają żadnych ,,problemów wobec innych,, uznaje Każdego i traktuje go jak równego sobie. Oczywiście kiedy trzeba użyje  swojej pozycji by naprostować sytuację. Ogółem jest prawie zawsze opanowany w takim stopniu, że mało co go zaskoczy. Istnieje jednak przypadki kiedy chłopak nie wytrzymuje... Podczas walki, kiedy ostrza mu się złamią napawa go jeszcze większa ekscytacja oczywiście nie jest ona szaleńcza.
Uśmiechnięty również prawie zawsze, używając żartobliwych słów radzi sobie w każdej sytuacji. Zdarzyły mu się przypadki kiedy całkowicie spoważniał to właśnie wtedy jest bardzo niebezpieczny. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jako członek Żandarmerii uznawany jest za ,,tego co nic nie robi,, i często miewa na ten temat przemyślenia.
Jego uśmiech często mylony jest z uśmiechem szyderczym przez co ludzie nie zbliżają się do niego i nie ufają mu. Nie przeszkadza mu to... Trzeba również wspomnieć o jego zalecie jak i wadzie. Zawsze mówi to co myśli i czuje. Oczywiście potrafi wyczuć jak to powiedzieć by dożyć następnego dnia. Oprócz tego jest człowiekiem który doskonale rozumie innych choć nie zawsze przybiega by wesprzeć na duchu innych. To co sprawiło, że Tsu się taki stał to wydarzenia z przeszłości, kiedy był jeszcze młodym chłopcem.

Historia:

Tsu urodził się i został wychowany przez kochających go rodziców. Cała trójka mieszkała w spokoju w małym domku. Chłopak, dzień jak co dzień wyszedł na przechadzkę po mieście, oczywiście ojciec wyszedł do pracy, a matka szykowała jedzenie. Zadowolony chłopczyk szedł głównymi ulicami przeciskając się przez tłumy ludzi. Nie był zaskoczony widokiem straganów i hałasu panującego w okolicy. Każdy robił to co musiał i tylko on mógł sobie jeszcze pozwolić na odrobinę odpoczynku. Nie miał jednak dużo czasu, ponieważ za tydzień miał zacząć pracować dla sąsiada Thankiego. Sprzedawał on przedziwne rzeczy i był pomarszczonym staruchem. Tak właśnie myślał Tsu wbiegając na pagórek. Jeszcze nie wiedział co go czeka w przyszłości, a życie miało być takie proste...

Tuż po ataku tytanów na Trost Tsu szedł spokojnie w stronę domu. Nie śpieszył się tak jak inni. Można to było uznać za głupotę łączącą się w szaleństwo, ale srebrno włosy trochę podrósł, a jego charakter ukształtował się wystarczająco. Był niezwykle ciekaw by zobaczyć tytana. Miał nadzieję, że jeśli będzie opóźniał powrót do domu to zdoła ujrzeć w oddali tytanów. Niestety chłopak był jeszcze głupim szczeniakiem. Okazało się, iż Tytani byli o wiele szybsi niż przypuszczał. Pierwszego dostrzegł po paru minutach. Był ogromny, mierzył ok. 6 metrów. Tsu stanął i gapił się na niego ze lekko zmarszczonym czołem. Nie czuł do nich urazy, był lekko przestraszony, ale wciąż opanowany. Po chwili wziął się w garść i przyspieszył kroku. W głowie wciąż miał obraz Tytana w oddali. Żadne inne myśli nie przebiegały mu przez głowę, do czasu kiedy zerknął za siebie. Tym razem o wiele bliżej dostrzegł czterech tytanów. Nie kierowali się oni w jego stronę, lecz stali i czegoś szukali. Chłopak zaślepiony ciekawością zatrzymał się i pragnął zobaczyć co tajemnicze postacie zrobią. To co nastąpiło po chwili zmieniło tok myślenia Tsu i nagle przypomniał sobie dlaczego tak bardzo ludzkość nienawidzi tych stworzeń. Największy z tytanów chwycił coś w rękę i wsadził do ust. Chłopak otwarł szerzej oczy, a serce zaczęło mu bić szybciej. Odwrócił się i pobiegł do domu. Wiedział co zjadł tytan, a biorąc pod uwagę, iż chyba tylko on tutaj został... musiał się pospieszyć. Biegł, biegł a odgłosy krzyków biły go w uszach. Jednak nie widział wokół żadnego innego człowieka. Chłopak zrozumiał jak bardzo głupi był do tej pory... jego wolne tępo spowodowało iż jest teraz sam, a zło było coraz bliżej.
Skręcił w lewo kierując się ku centrum miasta... do domu. Tu budynki były o wiele wyższe co nie sprzyjało w rozglądaniu się po okolicy. Najbardziej jednak martwiło Tsu to, że im głębiej wbiegał do miasta tym więcej zniszczonych lub palących się budowli widział. Od czasu do czasu plamy krwi powodowały, że biegł jeszcze szybciej. Od jego celu dzieliło go już tylko kilka metrów. W głębi serca wiedział, że rodzice już dawno opuścili posiadłość. Po raz kolejny przeklął sam siebie...
Zatrzymał się, a jego oczy utkwiły w czymś czerwonym leżącym na środku drogi. Przez sekundę czy dwie bał się myśleć co to jest lecz...
-Fuuuu- stwierdził i pobiegł dalej. Martwe ciało nie zrobiło na nim większego wrażenia. Owszem szok i strach pogłębiły się, ale... nie można siedzieć i czekać na śmierć. Po pięciu minutach usłyszał strzał armat. Zdziwił się... czyżby tytani zbliżyli się do kolejnej bramy? Niemożliwe... przecież nie mogli by tak szybko...
Ogromny cień pojawił się przed nim sprawiając, że ciarki na ciele chłopaka przeszły go z dziesięć razy. Usta mu lekko zadrżały.
-Jest za mną...- powiedział bezgłośnie przechylając głowę wciąż biegnąc. Ujrzał ogromne oczy wpatrzone w niego zza budynku.
-Kurwa... spadaj śmierdzielu.- krzyknął i skręcił w ciasną uliczkę słysząc za sobą głośny dźwięk biegnącego tytana. Mimo tego co widać po chłopaku... można powiedzieć, że „srał w gacie”. Był tak przerażony jak nigdy... lecz towarzyszyło temu jeszcze jedno uczucie. Było ono całkiem przyjemne. Przyjemne? Czyżby chodziło o ekscytację?
Tsu biegł, a zbliżający się tytan już był bardzo blisko. Tu powinien być niesamowity zwrot akcji...
Chłopak kątem oka dostrzegł człowieka na budynku... tak to był żołnierz. Krzyknął by mu pomógł, lecz ten zatrzymał się i tylko patrzył. Tsu jeszcze nigdy nie widział takiego strachu na twarzy żołnierza.
-Zabij go! Błagam!- krzyknął srebrnowłosy i potknął się. Żołnierz sięgnął po ostrza lecz nie ruszył się z miejsca. Jego twarz zastygła w przerażeniu. Chłopak domyślił się, że jeśli tamten się zawaha on tego nie przeżyje... Nie! Na pewno tego nie przeżyję. Tsu poddał się.. nie uciekał wpatrzony w ślepia zbliżającego się potwora. Cały drżał... jeszcze nigdy nie przeżył takiego strachu. Spotkanie z tytanem to... zbyt wiele.
Nagle zastał pociągnięty z ubrania i nie wiadomo jakim sposobem wzbił się w powietrze. Jedyne co ujrzał to zielony płaszcz, a potem zemdlał.

Od tamtej chwili Tsu zmienił się nie do poznania... możecie się dziwić, lecz z chęcią zobaczyłby jeszcze raz tego potwora...
Tsugaru postanowił dołączyć do żołnierzy by po raz kolejny przeżyć owe dziwne uczucie. Nie wszystko jednak było tak różowe jak sobie zaplanował. Większość nie miała zamiaru walczyć z tytanami, tylko żyć bezpiecznie wśród murów. To troszkę zmartwiło Tsu, lecz nadal przykładał się do treningów. Opanowanie trójwymiarowego manewru przyszło mu z lekkim wysiłkiem. Po kilku próbach mógł swobodnie utrzymać się na sprzęcie. Sama nauka o tytanach nie zaspokoiła jego ciekawości, lecz zdobyte tam informacje uświadomiły mu jak bardzo był głupi. Sposób na zabicie tytana również wzbudził w nim ekscytację, bo przecież to ma być wyzwanie. Oprócz tego nauka walk. Jako jeden z nielicznych poznał bardzo dokładnie ciało człowieka i wiedział gdzie trzeba uderzyć przeciwnika, co zresztą ćwiczył na treningach. Jeśli zaś chodzi o walkę ostrzami. Nie przypadły mu do gustu. Były zdecydowanie za długie. Jednak przypadkowo połamał ostrza i nagle jego umiejętności wzrosły. Sam nauczyciel był zdziwiony, jak można wykorzystać zepsutą broń. Tak czy siak był zwykłym uczniem, któremu wszystko wpadało z niesamowitą łatwością. Nic dziwnego, że dostał się do najlepszych kadetów. Nie był z tego specjalnie dumny, choć uśmiech nie schodził mu z twarzy. Nie poznał jednak żadnego przyjaciela, miłości...
Przeszedł szkolenie i został członkiem Żandarmerii. Jego wybór był prosty, wystarczyło losowanie. Postawił przed sobą trzy monety... zrobił wyliczankę i wyszło, że zostanie obrońcą króla. Cóż, raz się żyje, a skoro był jednym z najlepszych...


Ciekawostki:
-lęk przed kotami... bez przyczyny, po prostu się ich boi
-uwielbia placek jagodowy
-woli unikać walki z ludźmi
-nigdy nie płakał(oczywiście od kiedy pamięta)
-nie lubi osób które są ,,ponurakami,, siedzą i marudzą. Myślą, że tylko ich życie jest do dupy...
-lubi słowa ,,beznadzieja,,
-widząc śmierć człowieka odczuwał strach i szok przez sekundę, potem wystawił język z obrzydzenia i poszedł dalej
-nie szuka rodziny(choć słyszał o kuzynce Miyuki)


Ostatnio zmieniony przez Tsugaru dnia Sro Paź 02, 2013 8:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Data przyłączenia : 22/09/2013
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Re: Tsugaru   Sro Paź 02, 2013 7:44 pm

*czytu czytu* Rad bym był jakby pojawił się tu jakiś zacniejszy dopisek o szkoleniu tak to chyba jest w porządku, ale chcę tu widzieć ładny opis przebiegu szkolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tsugaru
Straż Miejska
Straż Miejska
avatar

Godność : Tsugaru
Wiek : 19
Płeć : Male
Orientacja : Hetero
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Tsugaru   Sro Paź 02, 2013 8:06 pm

edytowałem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Data przyłączenia : 22/09/2013
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Re: Tsugaru   Czw Paź 03, 2013 4:34 am

Jak dla mnie ok, mimo iż normalnie wymagałbym jeszcze dłuższej historii, charakteru i wyglądu to odpuszczę bo mam lenia i dobry humor. Zgłoś się później do Gareya po kolorek, albo do mnie gdy wrócę.

Ode mnie Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tsugaru   

Powrót do góry Go down
 
Tsugaru
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shingeki no Kyojin (Attack on Titan) :: Informacje :: Karty Postaci :: Karty akceptowane-
Skocz do: