IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC



Data przyłączenia : 22/09/2013
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Plac   Czw Paź 10, 2013 8:15 pm

.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumi
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Fumi Sakurai
Wiek : 18 lat
Płeć : Female
Orientacja : Bi
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Plac   Czw Paź 24, 2013 9:38 pm

Rudowłosa wyszła z impetem przez drzwi. Nie zatrzymując się nawet na sekundę wybiegła na deszcz, zatrzymała się dopiero na środku placu. Została przemoczona niemal natychmiast, ale jej to nie przeszkadzało, zamknęła oczy i uniosła głowę do góry.  Chłodne krople opadały na jej twarz, wnikały w tkaninę munduru, będzie musiała go później wyprać ale to nie ważne.  Długie włosy dziewczyny również szybko zmokły, ciemniejąc nieco od wody, jak to zazwyczaj z włosami bywa. Rozmyślała nie zwracając uwagi na świat dookoła niej. Zastanawiała się nad relacjami swoimi i Ryuu, nie były one do końca zwyczajne. Za pewne nie zachowywali się jak normalne rodzeństwo, właściwie rodzeństwem nie byli, był jej kuzynem.  Pomyślała o swoim rodzonym starszym bracie, od dawna był martwy, obijający się głupek, często się ze sobą sprzeczali ale miała też dobre wspomnienia z nim związane.  Na przykład to kiedy nauczył ją wchodzić na dach ich domu, pamiętała że go do tego zmusiła, ale to nie tak że on w ogóle nie chciał. Później matka i ojciec byli straszliwie niezadowoleni, ich córka już wystarczająco często znikała im z oczu. Pomyślała o ojcu, miłym spokojnym uśmiechniętym człowieku, przynajmniej ona tak go pamiętała.  Ale jej brat i ojciec nie żyli, zginęli, nie wiedziała jak, wiedziała tylko że stało się to w trakcie tamtego ataku tytanów, straciła wtedy dom, i bliskich sobie ludzi. Jej matka teoretycznie nadal żyła, ale uważała swoją córkę za martwą, zwyczajnie nie chciała jej już znać, nie przyznawała się do Fumi.  Niebieskooka zastanawiała się co powodowało jej bratem i ojcem gdy zdecydowali się podjąć szkolenie, gdy wybrali oddział stacjonarny. Zastanawiała się także co powodowało nią samą gdy podjęła się szkolenia i później wybrała dołączenie do zwiadowców.  Z jednej strony na pewno podążała za Ryuu,  ostatnim członkiem jej rodziny, ostatnim który ją akceptował i z nią rozmawiał. Z drugiej zaś zapewne była ciekawa, tylko czego,  lubiła wiedzieć, lubiła zdobywać informacje, była w oddziale badawczym. Tylko czego chciała się dowiedzieć, czy chciała zrozumieć tytanów, poznać świat za murami. W tym momencie uświadomiła sobie że nie zna do końca samej siebie, szukała tak wielu informacji o tym co ma dookoła że nie zna do końca samej siebie. Jednak czy ktokolwiek może powiedzieć że zna samego siebie w stu procentach. I czy w takim razie można było posiąść całą wiedzę ludzkości? Chyba nie, odpowiedziała sobie sama, po pierwsze człowiekowi nie starczyło by życia. Cóż, ale to nie znaczy że nie można szukać wiedzy. Stała sobie tam tak cały czas, teraz spuściła nieco głowę i skierowała oczy w stronę muru. Wróciła do rozmyślań na temat powodów, i rodziny.  Więc kim był dla niej Ryuu? Kuzynem, nie do końca, byli zbyt blisko jak na kuzynów. Bratem również nie, nie traktowali siebie jak rodzeństwo, jej brat nie traktował jej w ten sposób. Więc jakie były ich relacje. Rudowłosa westchnęła z niemałą irytacją, dopiero teraz zdając sobie sprawę że jest kompletnie przemoczona i jest jej zimno. Stała jednak w miejscu patrząc na mur. Tyle pytań a tak mało odpowiedzi. Przez ciało Fumi przebiegł dreszcz spowodowany zimnem. Otuliła się ramionami i bardzo powoli ruszyła z powrotem w stronę budynku. Nadal chciała być sama, lecz nie mogła zostać dłużej na deszczu.


Ostatnio zmieniony przez Fumi dnia Sro Gru 25, 2013 10:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuu
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Ryuu Sakurai
Wiek : 19
Płeć : Male
Orientacja : hetero
Data przyłączenia : 23/09/2013
Liczba postów : 16
Age : 27

PisanieTemat: Re: Plac   Pon Paź 28, 2013 12:35 pm

Patrzył przez krótki czas jak rudowłosa dziewczyna pobiegła. Na pewno ją zakłopotał ją tym co zrobił, ruszył więc biegiem za nią. W czasie biegu zaczął trochę rozmyślać, znowu to zrobiła. Zawsze gdy się na kogoś z denerwowała musiała gdzieś wybiec, zniknąć, uciec. Kiedyś też tak wybiegła, jak dobrze pamiętał chyba pokłóciła się z bratem, ale nie pamiętał o co. Też tak lało, chyba tylko on jej szukał. Jej rodzice nie przejęli się, powiedzieli tylko *minie jej*. Zignorował ich i szukał jej kilka godzin, aż w końcu znalazł całą przemoczoną. Udało mu się ją pocieszyć i zabrać do domu. Odpowiednio się nią zajął, po tym całym zdarzeniu była chora przez tydzień. Teraz zadał sobie pytanie czy dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego jakie są naprawdę ich relacje. Nie były to relacje brat-siostra czy kuzyn-kuzynka, on o tym wie, ale Fumi cóż... Lub nie chce przyjąć tego do wiadomości. Podczas tego upadku i w czasie pocałunku poczuł, że go odwzajemnia. Wiedział kiedy ona odwzajemnia pocałunek, a kiedy nie. W czasie ich małej zabawy w lekarza, dowiedział się co do niego czuje. Musi Płomyczka uświadomić o jej uczuciach, ale nie chce tego robić na siłę. Również nie ma ochoty oglądać jej wewnętrznego konfliktu, musi się to w końcu skończyć. Nawet nie zauważył kiedy wybiegł na. W oddali zobaczył swój cel Fumi. Szła powoli lekko otulając się ramionami. Podbiegł do niej. Lekkomyślna idiotka pomyślał. Wziął górę swojego munduru i zarzucił ją na głowę Rudowłosej.
-Jesteś cała mokra przeziębisz mi się-Powiedział strasznie zmartwionym głosem-i przepraszam- Po chwili dodał ciszej, czuł się winny jej zakłopotania.
Objął ją ramieniem i szli powolutku w stronę budynku. Musi jej pomóc zrozumieć JEJ uczucia, ale jak nie mógł jej tak zwyczajnie powiedzieć kocham cię, to mogło by przynieść niepożądany skutek. Musiał znaleźć sposób, przypomnienie jej tamtej zabawy też nie było najlepszym pomysłem. Chciał to zrobić delikatnie, nie chciał skrzywdzić płomyczka.
-Fumi, jakby to ująć...- Chciał jej to powiedzieć, ale nie wiedział od czego zacząć. W jego głosie było słychać że ma coś ważnego do powiedzenia-Przed chwilą myślałem o naszych relacjach, a ty co o nich sądzisz. Uważam, że nie powinnaś tych uczuć odrzucać jeśli wiesz o co mi chodzi-Mówił to bardzo poważnie i przez cały czas mocno obejmował Fumi ramieniem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumi
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Fumi Sakurai
Wiek : 18 lat
Płeć : Female
Orientacja : Bi
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Plac   Nie Gru 29, 2013 1:13 pm

Słysząc jego słowa zmarszczyła brwi. – Nie powinnam odrzucać uczuć? – Opuściło jej usta zadziwione pytanie. Gdy tylko znaleźli się pod daszkiem wysunęła się z jego uścisku. Westchnęła głęboko i przybrała poważny wyraz twarzy. Deszcz bębnił o chroniącą ich blachę. Fumi zamknęła oczy i zaczęła poważnym tonem. – Posłuchaj Ryuu, ja… – Przerwała na chwilę swoją wypowiedź, kłębiło się w niej tyle różnych emocji i nie wypowiedzianych słów że miała problem z ich sensownym sformułowaniem - Jesteś dla mnie ważny, jesteś jedyną bliską mi osobą która się do mnie przyznaje. Nie zachowujemy się jak rodzeństwo, to prawda i ja nie do końca wiem jak określić nasze relacje. Więc dla tego muszę sobie to jakoś poukładać – Powiedziała pewnym siebie głosem patrząc prosto na niego. Widziała jego rozczarowanie i zdziwienie, wiedziała też co najprawdopodobniej zaraz powie. W ciągu tych lat zdążyła go całkiem nie źle poznać. - Muszę sobie to ułożyć, sama, bez niczyjej pomocy. To mój umysł, moje życie i to ja musze z nim zrobić porządek - Dodała po chwili milczenia, przyglądała się wyrazowi twarzy kuzyna, jak się zmienia. Czyżby coś znowu zniszczyła? Nie nie może tak myśleć, miała rację to było jej życie tylko ona mogła je uporządkować. Trudno się mówi, zamieszanie nie mogło przynieść zadnych korzyści, ale też nie powinna odtrącać za nad to ryuu. W końcu to też nie przyniesie wiele korzyści. - Ale to nie oznacza że nie będę z tobą rozmawiać czy cię unikać – Miała nadzieję że zrobiła właściwie. Gdy na jego twarzy zagościł nikły uśmiech ale jednak rudowłosej zrobiło się lżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac   

Powrót do góry Go down
 
Plac
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Plac zabaw nieopodal głównej ulicy.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shingeki no Kyojin (Attack on Titan) :: Mur Rose :: Dystrykt Karanese :: Kwatera zwiadowców-
Skocz do: