IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Korytarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC



Data przyłączenia : 22/09/2013
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Korytarze   Pią Wrz 27, 2013 9:35 am

Długie ponure i niezbyt dobrze oświetlone, tak dobrze myślicie to właśnie korytarze, które łączą ze sobą wszystkie pomieszczenia, jakie tylko znajdują się w owym budynku, bez nich nie było by możliwości by gdziekolwiek dotrzeć. Podłoga jest tu drewniana natomiast ściany murowane bardzo solidne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumi
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Fumi Sakurai
Wiek : 18 lat
Płeć : Female
Orientacja : Bi
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Korytarze   Sro Paź 16, 2013 9:45 pm

Na korytarzu przyspieszyła, skręciła kilka razy  i zwolniła, zaczęła chodzić po korytarzach. Za oknem toczyło się pogodowe piekło, podeszła do niego. Wszystko co było tam na zewnątrz mokło a co jakiś czas niebo rozświetlały błyskawice a kilka sekund później ciszę rozdzierał grzmot. Od tego co było tam oddzielała ją teraz szyba. Czasami miała wrażenie że mur to taka szyba lecz trochę w innej wersji, ale uznawała to za trafne porównanie, szyba oddzielała od deszczu jesienią i chłodu w zimie, mur oddzielał ludzi od tytanów, jednak szybę można zbić a mur zburzyć, uszkodzić i wtedy nie chroni już tak jak powinien, a raczej nie chroni wcale.  Oparła łokcie na parapecie, myślami wróciła do ostatniej wyprawy. Kim był ten chłopak? Westchnęła głęboko, chciałaby to wiedzieć, więc może zacznie od zapoznania się z nim.  O ile będzie miała na to szansę.  Wydęła usta w zamyśleniu. Słyszała jakieś tam plotki, ale one nic nie znaczyły, były zbyt nieprawdopodobne. Jednak kto wie, czasami to życie pisze najbardziej pogięte scenariusze. Usłyszała czyjeś kroki za sobą, nie ruszyła się jednak od okna.  Deszcz uderzający o szkło wydawał się mieć nieco uroku.  Dzień w którym jej kuzyn na stałe pojawił się w jej otoczeniu był również  deszczowy. Czyżby dziś działo się coś ważnego? Często jej się zdawało że zmiany nadchodzą z deszczem, skrywając się za chmurami i spadając na ziemię razem z kroplami wody.  Zapewne gdy jutro lub po jutrze zza chmur wyłoni się słońce i skończy padać ktoś będzie miał coś ciekawego do ogłoszenia. Choć w sumie zachowanie ludzi na to nie wskazywało, nie mówili o tym co może być, rozważali przeszłość, mówili o tym czego już nie można zmienić. Chodź za chwilę ktoś mógł zacząć rozważać co dalej. Zamknęła oczy i oparła czoło o szybę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuu
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Ryuu Sakurai
Wiek : 19
Płeć : Male
Orientacja : hetero
Data przyłączenia : 23/09/2013
Liczba postów : 16
Age : 27

PisanieTemat: Re: Korytarze   Sro Paź 16, 2013 10:09 pm

Lekko zadzwoniło mu w uszach, po jej melodyjnym szepcie. Nie zwracajmy na siebie uwagi powiedziała pomyślał młodzieniec. Poczekał trochę jak odbiegnie, szybko zjadł i wystartował. Uważał to za dziecinne, ale czasami trzeba stać się dzieckiem szczególnie jak się straciło beztroskie dzieciństwo. Nawet będąc tu już 2 lata, czasami się gubił się w korytarzach. Lekko zwolnił, w tedy też było deszczowa przypomniał sobie w dniu wypadku w laboratorium ojca, blizna go lekko zapiekła. Cholerna blizna, myślałem że będę miał z tobą spokój pomyślał. Błyskawica przeszyła nocne niebo, wytrącając chłopakowi z głowy te ponure myśli. W miejsce w nich przyszły inne, pogoda była taka sama jak wtedy, deszczowo błyskawice. Dzień w którym wprowadził się do Fumi, jego nowy dom, był przerażony, ale mała czerwono włosa dziewczynka dała mu sporo miłości. W czasie tej retrospekcji nie wiedział gdzie biegnie zwolnił lekko. Wyjrzał za okna, przez parę chwil pomyślał o zewnętrznym świecie. Gdy tak szedł powolutku zobaczył rozmyślona Fumi, patrząca w okno. Uśmiechnął się trochę i przyspieszył kroku, biegł dość szybko chciał już do niej krzyknąć. Potknął się o własne nogi, lub się pośliznął sam już nie wie ale leci prosto na nią.
-Uważaj kochanie!!!!!!!!!!!!!-krzyknął nagle w stronę dziewczyny
Ona odwróciła się lekko, nie zdążyła zareagować i zderzyli się. W czasie zderzenie pocałował ją w usta i spadli na ziemi. W efekcie leży na niej całując ją, rękę trzyma na jej piersi. Nie pierwszy raz ją całuje i jakoś nie ma ochoty tego przerwać, delikatnie zamknął ślepka. Czekał na jej reakcję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumi
Oddział Badawczy
Oddział Badawczy
avatar

Godność : Fumi Sakurai
Wiek : 18 lat
Płeć : Female
Orientacja : Bi
Data przyłączenia : 02/10/2013
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Korytarze   Pon Paź 21, 2013 7:14 pm

Usłyszała za sobą głos Ryuu, miała uważać ale na co uważać. Odwróciła się a chwilę potem jej plecy boleśnie spotkały się z ziemią aż zabrakło jej tchu. Na domiar wszystkiego poczuła jego usta na swoich co tym bardziej utrudniało jej oddychanie, no i jeszcze ta jego ręka. Z wysiłkiem acz stanowczo zrzuciła go z siebie i się podniosła. Teraz zdecydowanie przekroczył granicę, mógł uważać, ale w końcu był to idiota który kiedyś wchodząc za nią na dach prawie połamał sobie wszystkie kości. Wstała z ziemi i szybkim krokiem ruszyła przed siebie, chciała teraz chodź przez chwilę zostać sama. Miała dość, nie podobało jej się to co się działo, dlaczego srebrnowłosy musi być taki uparty. Kochała go, kochała jak brata, a może raczej przyzwyczaiła się do niego. Nie to było coś nieco więcej, bo kto normalny byłby w stanie wytrzymać to co on czasami wyprawiał. Odrzuciła od siebie te myśli, były one co najmniej dziwne. Nie wiedziała gdzie idzie, a raczej była tak zamyślona że nie zdawała sobie sprawy że kieruje się do wyjścia z budynku. Dlaczego? Cóż to bardzo proste, pogoda, tak pogoda była tak paskudna że jeśli wyjdzie nikt nie będzie jej niepokoił. Tu i tak nic się jak na razie nie działo, co prawda Fumi chciała dowiedzieć się kilku rzeczy, jednak by dowiedzieć się czegoś na tematy które ją interesowały był potrzebny czas. Nie zwracała uwagi na nikogo dookoła. Nie obchodziło jej to że jej kuzyn będzie jej szukał, że będzie chciał ją przeprosić. W tej chwili przebywanie z nim nie mogło jej przynieść żadnych korzyści tylko straty. W tej chwili absolutnie nie miała na to ochoty, i jeśli on tego nie zrozumie była gotowa pokazać mu to w inny sposób. Krok za krokiem zbliżała się do drzwi, gdy już podeszła nacisnęła klamkę i wyszła.

zt x 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarze   

Powrót do góry Go down
 
Korytarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shingeki no Kyojin (Attack on Titan) :: Mur Rose :: Dystrykt Karanese :: Kwatera zwiadowców-
Skocz do: